wow

Bądź na bieżąco!

Jeśli chcesz być informowana/y o nowych rozdziałach kliknij przycisk znajdujący się obok!

Chorowita piękność mówi dość! - rozdział 24

Król Yue był już mocno wzburzony, a słowa Shen Yu tylko dolały oliwy do ognia. Żyły na jego skroniach zaczęły pulsować, a powstrzymanie się od wybuchu kosztowało go niemal całą siłę woli.

— Kiedyś nie byłeś taki… — wycedził przez zęby, tracąc resztki samokontroli. — Wciąż masz mi za złe, że nie znalazłem sposobu, by powstrzymać cię przed wejściem do haremu…?

— Wystarczy — przerwał mu Shen Yu. Czy Król Yue naprawdę miał tak słabą psychikę? Wystarczyło parę zdań, by sam wyśpiewał wszystkie swoje tajemnice.

W poprzednim życiu Shen Yu musiał łączyć strzępy informacji, by odkryć prawdziwą tożsamość Króla Yue. A teraz? Zachowywał się, jakby nie mógł się doczekać, by wszystko wyznać.

Czyżby jego wstąpienie do pałacu miało dla Króla Yue aż tak wielkie znaczenie?

W głowie Shen Yu kłębiły się rozmaite myśli, lecz jego twarz nie zdradzała ani odrobiny emocji. Z udawaną niewinnością rzucił pytania jedno po drugim:

— Cóż Wasza Książęca Mość ma na myśli? Nie przypominam sobie żadnego kontaktu z Królem Yue przed moim wejściem do pałacu. Co więc moje losy mają wspólnego z Waszą Wysokością?

Wściekłość w głowie Króla Yue ustępowała miejsca trzeźwości. Gdy uświadomił sobie, co właśnie wygarnął Shen Yu, jego twarz poczerwieniała aż do granic wybuchu.

— Ten król…

— A może Król Yue ma na myśli to, że ukrywał swoją tożsamość, by się do mnie zbliżyć? — Shen Yu zrobił krok do przodu i stanął na stopniu, spoglądając z góry na mężczyznę w książęcych szatach. — Pozwól, że zgadnę. Przed chwilą wspomniał Wasza Wysokość o Zhao Yue. Czyżby Król Yue był właśnie Zhao Yue?

Król Yue nie spodziewał się, że Shen Yu tak szybko odgadnie prawdę. Pospiesznie zaprzeczył:

— Ten król nim nie jest.

— A więc może Młody Pan Wang? Młody Pan Lin? Młody Pan Xu?

Z każdym kolejnym imieniem twarz Króla Yue ciemniała coraz bardziej. Jeszcze chwilę temu uważał się za jedynego, za wyjątkowego — a teraz wyglądało na to, że był tylko jednym z wielu… zamienników?

Shen Yu udawał strapionego:

— Tyle możliwości… Może Wasza Wysokość po prostu powie, który z nich to był?

— Shen Yu, posuwasz się za daleko! — warknął Król Yue, nie mogąc już dłużej znieść jego słów.

— Ja? To ja posuwam się za daleko? — Shen Yu zmrużył oczy. — Kto podsłuchiwał moją rozmowę ze służącą? Kto mnie śledził? Kto z premedytacją ukrywał swoją tożsamość, by się do mnie zbliżyć? Wasza Wysokość, naprawdę chciałbym wiedzieć — co właściwie próbujesz osiągnąć?

Król Yue wziął głęboki oddech i zmusił się do opanowania:

— Ten król przyszedł tylko po to, by cię ostrzec. Nie myśl, że skoro cieszysz się łaską Jego Cesarskiej Mości, możesz robić, co ci się podoba. Wiele oczu wpatruje się w tron. Twoja arogancja sprawi tylko, że staniesz się cierniem w oku i sprowadzisz na siebie zgubę.

— Król Yue nie musi się o mnie martwić — odparł chłodno Shen Yu. — Mam pełne zaufanie, że Jego Cesarska Mość mnie ochroni. W przeciwieństwie do niektórych ludzi, którzy mówią, że nie mogą beze mnie żyć, a chwilę później bez mrugnięcia okiem pozwalają, bym cierpiał — tylko po to, by później błagać o uznanie.

Shen Yu zszedł po schodach, zbliżając się do Króla Yue krok po kroku.

— Królu Yue, czy gniewasz się na mnie, bo nie znalazłem sposobu, by uniknąć wejścia do pałacu?

— …Ten król nie — odpowiedział ten, nieświadomie ściszając głos. Ale właśnie tak się poczuł, gdy po raz pierwszy usłyszał tę wiadomość. Słowa Shen Yu działały niczym porywisty wiatr, zrywając z niego maskę samozakłamania i odsłaniając prawdziwe oblicze jego egoizmu.

Shen Yu cofnął się o kilka kroków, mijając Króla Yue bez najmniejszego zawahania.

— Teraz uważam, że wstąpienie do pałacu było najlepszą decyzją w moim życiu. Niezależnie od tego, jakiej tożsamości używałeś, by się do mnie zbliżyć — wcześniej nic nas nie łączyło, i nic nas nie połączy w przyszłości.

Tak, pozostała między nimi tylko nienawiść. Przez dwa życia.

Służący, który po kryjomu śledził Króla Yue, wrócił do Króla Li i zdał szczegółowy raport.

Król Li pogładził brodę z zadowoleniem.

— Kto by pomyślał. Nasz dostojny szlachetny monarcha Shen miał kiedyś coś wspólnego z Królem Yue?

— Wasza Wysokość, czy mamy…?

— Taki haczyk trzeba dobrze wykorzystać. Shen Yu… Szlachetny Monarcha Shen… ach, jaki on wyniosły, prawda? — Król Li uśmiechnął się z udawaną łagodnością. — Ciekaw jestem, czy Jego Cesarska Mość dalej będzie go tak hołubił, gdy się o tym dowie. Ten król nie może się już doczekać.

Nie spodziewał się takiej niespodzianki, wysyłając tylko jednego człowieka, by śledził Króla Yue. Martwił się wcześniej, jak pozbyć się Shen Yu — a oto rozwiązanie samo zapukało do jego drzwi. Wyglądało na to, że niebo mu sprzyja.

— Wyślijcie ludzi, niech zbadają wszystko dokładnie. Ten król chce znać każdy szczegół z życia Shen Yu przed jego wejściem do pałacu.

Na drugi dzień po uczcie pałacowej kilku urzędników, którzy okazali brak szacunku wobec Shen Yu, zostało usuniętych ze stanowisk. Ministrowie, którzy podejrzewali, że coś takiego może się wydarzyć, nie byli zaskoczeni. Jego Cesarska Mość darował im życie — mógł przecież nakazać ścięcie. W tej sytuacji była to łaska.

Co więcej, żaden z nich nie zajmował wysokiego stanowiska, a i ich reputacja nie była bez skazy. Dymisje nie wywołały większego poruszenia.

Wraz ze zbliżającym się Nowym Rokiem, Shang JunLin miał coraz mniej spraw do załatwienia. Coraz częściej przebywał w Pałacu Yuzhang.

Z okazji nadchodzących świąt Nowego Roku, cesarz rozkazał, by królowie wasalni pozostali w stolicy do zakończenia obchodów, zanim wolno im będzie powrócić do swoich ziem.

W eleganckim pokoju, Król Li upił niewielki łyk z kielicha.

— Czy Wasza Wysokość domyśla się, dlaczego Jego Cesarska Mość nie pozwala nam jeszcze wrócić?

Król Yue naprawdę nie miał pojęcia. Ostatnio był tak pochłonięty sprawami Shen QingRana, że nie miał głowy do innych kwestii.

— Czyżby Cesarski Wuj wiedział coś więcej?

— Ten król może się tylko domyślać. Obawiam się, że niektórzy mają zbyt ambitne plany, a Jego Cesarska Mość zamierza wykorzystać tę okazję, by nieco je przytemperować — powiedział Król Li z wymownym spojrzeniem, rzucając znaczące spojrzenie Królowi Yue.

Serce Króla Yue zabiło mocniej, lecz na jego twarzy nie pojawił się żaden ślad emocji.

— Cóż… Ten książę naprawdę nic nie wie. W ostatnim czasie byłem zajęty sprawami osobistymi i straciłem orientację w innych kwestiach.

Król Li uśmiechnął się uprzejmie, nie naciskając więcej. Ale to, co powiedział chwilę później, niemal sprawiło, że Król Yue poderwał się z miejsca.

— Czy mój siostrzeniec rozważył już, co zrobić ze swoją relacją ze Szlachetnym Monarchą Shen? Jego Cesarska Mość darzy go ostatnio wyjątkowym uczuciem. Gdyby dowiedział się, że przed wejściem do pałacu łączyła was niejednoznaczna relacja… czyż to nie byłoby…

Nie musiał kończyć zdania. Król Yue doskonale zrozumiał. Sprawa między nim, a Shen Yu mogła być błaha — lub przeciwnie, okazać się brzemienna w skutki. Jeśli ktoś chciałby to wykorzystać, wszystkie jego wieloletnie przygotowania ległyby w gruzach.

— Cesarski Wuju żartuje. Ten król nie zna Szlachetnego Monarchy. Skąd więc mogłaby istnieć taka relacja?

— Wasza Wysokość nie powinna się tak śpieszyć z zaprzeczaniem. Skoro ten król o tym mówi, to oczywiście ma na to dowody. Teraz obaj mamy wspólny cel. Czy Król Yue naprawdę chce patrzeć, jak dawny ukochany spędza życie w objęciach innego?

Król Li nie miał pojęcia, że jego ludzie natkną się na tak interesujące odkrycie. Król Yue faktycznie ukrył swoją tożsamość i potajemnie przybył do stolicy. Zaprzyjaźnił się z najstarszym synem markiza Zhenbei i spędził z nim wiele czasu w intymnej zażyłości.

— Wasza Wysokość, możemy równie dobrze współpracować. Ten król pragnie tylko doprowadzić do wyznaczenia nowej cesarzowej. Jeśli po wszystkim nadal będziecie pragnąć Shen Yu, możecie zabrać go do swojego księstwa.

Król Yue wiedział, że skoro Król Li ośmiela się tak mówić, to musi coś wiedzieć. Ale równie dobrze wiedział, że jest ogromna różnica między posiadaniem informacji a uzyskaniem ich bezpośrednio od źródła.

Po krótkim milczeniu Król Yue odpowiedział:

— Ten król będzie współpracował. Ale Cesarski Wuj powinien rozumieć jedno: to Zhao Yue łączyła przeszłość ze Szlachetnym Monarchą. Tego króla to nie dotyczy.

Król Li uśmiechnął się ze zrozumieniem.

— Ten król rozumie. Wasza Wysokość, Król Yue, nie opuścił swego księstwa aż do momentu otrzymania cesarskiego edyktu.

— Wznieśmy toast, Cesarski Wuju. — Król Yue sięgnął po kielich i wypił jego zawartość jednym haustem.

— Jeśli Cesarski Siostrzeniec będzie czegoś potrzebował, niech śmiało przyjdzie do tego króla. Jeśli tylko będę mógł pomóc — nigdy nie odmówię.

Palce Króla Yue zacisnęły się na kielichu.

Shen Yu.

Nie mógł znieść sposobu, w jaki Shen Yu patrzył na Shang JunLina. Za każdym razem, gdy to sobie przypominał, czuł, jak w jego wnętrzu rozpala się ogień.

Apsik.

Mu Xi przyniosła dzbanek z gorącą wodą.

— Panie, może powinien pan już odpocząć? Robi się późno.

— Nic mi nie jest — odpowiedział Shen Yu, odkładając pędzel. Zanurzył dłonie w gorącej wodzie i pozwolił palcom się rozgrzać, zanim je wyjął.

— Panie, czy na pewno Król Yue nie zrobi niczego głupiego? — Mu Xi martwiła się, odkąd dowiedziała się, że Zhao Yue to w rzeczywistości Król Yue. Gdyby rozpowiedział jakieś brednie o przeszłości… Ktoś mógłby mu uwierzyć.

Od zarania dziejów były rzeczy, których mężczyźni nie potrafili znieść. A Jego Cesarska Mość był przecież najwyżej postawionym mężczyzną w całym cesarstwie — tym mniej skłonnym do wybaczania.

— Myślisz, że byłby aż tak głupi, by pociągnąć mnie za sobą w otchłań?

Mu Xi pokręciła głową, ale niepokój nie opuszczał jej serca. Bała się, że Król Yue tak bardzo pała gniewem do jej pana, że straci rozum i zacznie miotać się na oślep.

— Poza tym, nic nas nie łączyło. Nawet jeśli będzie chciał coś z tego zrobić, może mu się nie udać.

Shen Yu nie sądził, by Król Yue tak łatwo odpuścił, ale nie spodziewał się też, że wszystko potoczy się w zupełnie inny sposób.

Zatrzymał się, widząc stojących przed nim mężczyzn.

— Czego dwaj książęta szukają w tym miejscu?

Ponieważ pogoda była wyjątkowo ładna, Shen Yu opuścił Pałac Yuzhang, chcąc pójść na spacer i przy okazji dostarczyć Jego Cesarskiej Mości spóźniony prezent urodzinowy. Nieoczekiwanie natknął się po drodze na Króla Yue i Króla Li.

— Przybyliśmy, by spotkać się ze Szlachetnym Monarchą. Mamy do przekazania pewne słowa. Może przejdziemy się razem? — Król Li mówił tonem pozornie uprzejmym, lecz Król Yue milczał.

Shen Yu nie miał złudzeń — nie przyszli z dobrymi intencjami i nie zamierzał marnować swojego czasu.

— Mówcie od razu, o co chodzi.

— Skoro tak, przejdę do rzeczy — Król Li zmrużył oczy, a w jego głosie pobrzmiewała groźba. — Ten król wie, co wydarzyło się, zanim Szlachetny Monarcha trafił do pałacu. Jeśli Szlachetny Monarcha nie chce, by wszyscy inni również się o tym dowiedzieli, lepiej niech przekona Jego Cesarską Mość, by przyjął nową konkubinę.

— A więc o to chodzi? Wasza Wysokość, Król Li, naprawdę mnie zaskakuje. Naprawdę sądzicie, że możecie mnie szantażować? — Shen Yu uniósł brwi. — Jeśli Król Li nie ma nic więcej do powiedzenia, nie marnujmy czasu.

— Myślisz, że Jego Cesarska Mość się tym nie przejmie? — Król Li coraz bardziej nie mógł znieść braku strachu u Shen Yu. Jego ton stał się mroczny. — Może Szlachetny Monarcha uważa, że to wszystko wydarzyło się przed wstąpieniem do pałacu i cesarz nie będzie tego roztrząsał. Ale co, jeśli ten król powie, że wie również o tajemnym spotkaniu poza pałacem… z dawnym kochankiem?

Wyraz twarzy Shen Yu stał się nieco trudny do odczytania.

Król Li uznał, że trafił w czuły punkt. Kąciki jego ust uniosły się lekko w satysfakcji.

— Ten król nie ma najmniejszego zamiaru rozpowiadać takich skandali po świecie. Dopóki Szlachetny Monarcha będzie postępował zgodnie z tym, co mówi ten król, gwarantuję, że nikt nie piśnie ani słowa o twoich prywatnych spotkaniach z innym mężczyzną. Szlachetny Monarcho, lepiej dobrze się zastanów, zanim odpowiesz.

— Zastanowić się nad czym? — Niski, zimny głos rozległ się po drugiej stronie alejki. — To ten cesarz spotkał się z Szlachetnym Monarchą tamtego dnia. Czemu, Królu Li, masz z tym jakiś problem?

Uśmiech Króla Li natychmiast zamarł na twarzy.

— Ten sługa… nie śmie mieć żadnych zastrzeżeń.

— Ten cesarz czasem lubi zabawić się z moim Szlachetnym Monarchą — powiedział chłodno Shang JunLin, spoglądając na nich z góry. — Czy i o tym musimy cię informować?

Słowo od tłumacza:

Jak myślicie jaka będzie reakcja Jego Cesarskiej Mości? 😀

Cattuccino

Wasze wsparcie sprawia, że mogę dalej poświęcać czas i energię na tłumaczenie opowiadań, które tak lubicie. Każdy gest, nawet najmniejszy, pomaga mi utrzymać stronę i rozwijać się w tym, co kocham robić. Jeśli doceniacie moją pracę i chcielibyście wesprzeć mnie w dalszym tworzeniu, serdecznie zapraszam do wpłacenia datku przez Ko-fi. Dzięki Wam mogę dostarczać kolejne rozdziały!

Dziękuję za Waszą życzliwość i wsparcie!

Dodaj komentarz