
Bądź na bieżąco!
Jeśli chcesz być informowana/y o nowych rozdziałach kliknij przycisk znajdujący się obok!
Cudowne życie - rozdział 7
Jedna bitwa sprawiła, że Lu Lingxi i Wang Shuxiu stali się sławni. Cały szpital usłyszał, że na trzecim piętrze oddziału szpitalnego znajduje się pewna matka i syn. Nawet gdy lekarze przyszli na kontrolę, nie mogli powstrzymać się od wpatrywania się w dziesięciocentymetrowe obcasy Wang Shuxiu, wyobrażając sobie, jak bardzo boli uderzenie tak ostrym i cienkim narzędziem.
Dzięki tej walce, Wang Shuxiu niespodziewanie zbliżyła się do innych osób na oddziale.
Siostra Tian uśmiechnęła się i zażartowała:
– Twój syn nie został wychowany na darmo, jest po stronie matki kiedy trzeba.
Wang Shuxiu wyglądała na szczęśliwą:
– Zgadza się!
Gdy inni poszli w jej ślady i również żartowali, Wang Shuxiu poczuła się jeszcze szczęśliwsza.
Lu Lingxi czuł się trochę nieswojo będąc głównym bohaterem ich rozmowy. To doświadczenie było dla niego czymś zupełnie nowym. Czuł szczerą dumę Wang Shuxiu; była z niego dumna. Czuł, że tak naprawdę nie zrobił nic, a jedynie pośród tego zamieszania objął w talii mężczyznę, którego powinien nazywać swoim ojcem. Czy Wang Shuxiu musiała być tak szczęśliwa z powodu tak małej rzeczy? Lu Lingxi przechylił głowę i spojrzał na profil Wang Shuxiu. Lekkie zaczerwienienie w jej oczach zniknęło, a jej uśmiech w tym momencie był całkowicie szczery.
Zauważywszy spojrzenie Lu Lingxi, Wang Shuxiu spojrzała na niego szybko i zapytała nerwowo:
– Boli cię coś?
Gdy Lu Lingxi potrząsnął głową, Wang Shuxiu odetchnęła z ulgą i nie mogła powstrzymać się od pouczenia:
– Następnym razem, gdy spotkasz tego starego drania, uciekaj, a nie stój jak kołek, wysłuchując jego biadolenia.
Stało się tak również dlatego, że Lu Lingxi stracił pamięć. Gdyby nie to, Wang Shuxiu nie martwiłby się.
Lu Lingxi przetrawił w myślach słowa „stary drań” przez kilka sekund i posłusznie skinął głową. Wang Shuxiu kontynuował pogawędkę z siostrą Tian, podczas gdy Lu Lingxi nie miał nic innego do roboty, jak udawać, że czyta gazetę, otwierając po cichu biały panel. Pojawiły się wyniki porannego nawożenia, a on zyskał pięćdziesiąt roślinnych serc. Chociaż nie zrobił tego ze względu na roślinne serca, nie mógł powstrzymać radości, gdy zobaczył słowa 56/100 (poziom 0) wyświetlone w dolnej części.
Tym razem Lu Lingxi rozgryzł kolejną zasadę panelu. Zaspokajając potrzeby pojedynczej rośliny, mógł otrzymać jedno roślinne serca, ale w przypadku klombu bratków, panel nie liczył każdego bratka, ale klomb jako całość, a całość mogła dać mu dziesięć roślinnych serc. Lu Lingxi był odpowiedzialny za pięć rabat kwiatowych rano, a ostateczny wynik był równy temu, co kilkumiesięczna opiekana nad chlorophytum.
Mówiąc o chlorophytum, Lu Lingxi nie wiedział, czy to jego złudzenie, ale miał wrażenie, że doniczka z chlorophytum na parapecie zregenerowała się trochę za dobrze. W ciągu zaledwie kilku dni, wcześniej żółte i wiotkie liście całkowicie się wyprostowały i były tak zielone i błyszczące, jakby były specjalnie pielęgnowane. Wczoraj, gdy lekarz przyprowadził grupę pielęgniarek, by go zbadały, pochwaliły go nawet za to, jak dobrze hoduje chlorophytum i poprosiły o radę. Lu Lingxi nigdy wcześniej nie uprawiał kwiatów ani roślin i zastanawiał się, czy nie popada w paranoję. Czy chlorophytum zregenerowało się tak dobrze tylko dzięki podlewaniu, czy może miało to coś wspólnego z tajemniczym białym panelem?
Poranek minął szybko i Wang Shuxiu musiał ponownie przygotować się do pracy po południu. Lu Lingxi spojrzał na ślady zmęczenia w kącikach oczu Wang Shuxiu i z wahaniem zasugerował, że chce opuścić szpital. Gdy tylko stanął na nogi, poradził Wang Shuxiu, by nie przychodziła do szpitala tak wcześnie. Jego ciało prawie wyzdrowiało i był w stanie sam o siebie zadbać. Wang Shuxiu nie posłuchał go wtedy, ale Lu Lingxi nadal miał zamiar wypisać się ze szpitala. Dzisiaj, po tym jak Lu Yishui zrobił takie przedstawienie, Lu Lingxi utwierdził się w potrzebie wcześniejszego opuszczenia szpitala. Ze słów Lu Yishui mógł wywnioskować, że rodzina znajduje się w trudnej sytuacji finansowej. Niezależnie od tego, czy chodziło o jego pobyt w szpitalu, czy o pieniądze na hazard Lu Yishui, to ciężka praca Wang Shuxiu trzymała wszystko w kupie. Nie było sposobu, by Lu Lingxi mógł spokojnie patrzeć jak Wang Shuxiu tyrała jak wół się, więc chciał zrobić co w jego mocy, by zmniejszyć jej ciężar.
– Wypis ze szpitala? – Wang Shuxiu zamarła na chwilę, gdy usłyszała propozycję Lu Lingxi, a następnie gwałtownie zaprotestowała: – Jeszcze nie wyzdrowiałaś, jaki wypis?
Lu Lingxi celowo próbował znaleźć wymówkę. Wang Shuxiu spojrzała podejrzliwie na Lu Lingxi, nagle wyciągnęła rękę i z uśmiechem na twarzy uderzyła go w głowę:
– Co? Boisz się, że twoja mama nie będzie miała pieniędzy? Mały drań wie już, jak dbać o swoją mamę. Nie martw się, jak twoja mama może nie mieć pieniędzy? Nie słuchaj bzdur swojego taty, nawet jeśli nie ma innych pieniędzy, to na twoją hospitalizację się znajdą.
Gdy Lu Lingxi zawahał się przed wypowiedzią, Wang Shuxiu roześmiała się, poklepała Lu Lingxi, by dodać mu otuchy i pospiesznie wyszła, gnana koniecznością powrotu do pracy.
Lu Lingxi oparł się o parapet i obserwował znikającą postać Wang Shuxiu, po czym spokojnie usiadł z powrotem na szpitalnym łóżku. Musiał poważnie pomyśleć o tym, jak wydostać się ze szpitala.
W ciągu następnych kilku dni Wang Shuxiu jak zwykle przyjeżdżała do szpitala wcześnie i zostawała w nim aż do wyjścia do pracy. Martwiła się trochę, że Lu Yishui znów wykorzysta jej nieobecność, by narobić kłopotów Lu Lingxi i kilka razy podkreśliła, że powinien uciekać, gdy zobaczy Lu Yishui i czekać na jej przyjazd. Aby być po bezpiecznej stronie, Wang Shuxiu nie tylko błagała ludzi na oddziale, aby mieli oko na Lu Lingxi, ale także poszła do pielęgniarek, z którymi wcześniej walczyła, mając nadzieję, że będą uważać na nieznajomych i nie pozwolą Lu Lingxi dać się oszukać.
Niektóre z pielęgniarek widziały sytuację na własne oczy, a nawet jeśli nie, to słyszały o bójce między Wang Shuxiu i ojcem Lu Lingxi, a prywatnie wszystkie współczuły Wang Shuxiu. Chociaż postawa Wang Shuxiu nie była przyjemna w przeszłości, matce trudno było zachować spokój, gdy patrzyła, jak jej dziecko leży nieprzytomne w łóżku przez cały czas. Ponadto, Lu Lingxi był tak przyjemny w obejściu, że zgodziły się na prośbę Wang Shuxiu.
W ten sposób Wang Shuxiu poczuła ulgę, ale zachowanie Lu Lingxi zostało ponownie ograniczone. Jeśli chciał pójść do małego ogrodu, aby zobaczyć kwiaty, musiał być otoczony przez pielęgniarki. Wiedząc, że Wang Shuxiu martwi się o niego, Lu Lingxi zawsze zgłaszał się do pielęgniarek przed wyjściem i próbował poruszać się z innymi pacjentami na oddziale. Nie chodził też nigdzie indziej, tylko do holu na parterze, aby popatrzeć na złote pothos, a rano do małego ogrodu, aby popatrzeć na bratki.
Od czasu ostatniego nawożenia, Lu Lingxi ponownie spotkał starszego pana o nazwisku Zhang w małym ogrodzie. Pan Zhang przypomniał sobie o jego amnezji i zapytał go, jak przebiega jego rekonwalescencja. Kiedy usłyszał, że nadal nie pamięta przeszłości, starszy mężczyzna starał się go pocieszyć. Lu Lingxi wiedział w głębi serca, że nie cierpi na amnezję, ale wciąż był wdzięczny za pocieszenie. Raz towarzyszył panu Zhangowi w podlewaniu roślin, a wraz z sukcesywną opieką nad chlorophytum i złotym pothosem w sali, serca roślin na jego panelu w końcu wzrosły do 99∕100 (poziom 0), zaledwie o krok od podniesienia poziomu.
Tej nocy pacjent na łóżku 17 tego samego oddziału został poinformowany, że zostanie wypisany następnego dnia, a cały oddział był bardzo szczęśliwy. Nikt nie poszedł spać o zwykłej porze i wszyscy zebrali się razem, aby porozmawiać. Lu Lingxi był również szczęśliwy z powodu pacjenta na łóżku 17, dużego, krzepkiego mężczyzny, którego wszyscy nazywali Lao Ding. Lu Lingxi był najmłodszy na oddziale i jako jedyny nie mógł mówić do niego Lao Ding, lecz musiał nazywać go bratem Ding. Podobnie jak Lu Lingxi, brat Ding doznał urazu głowy, który również był wynikiem bójki. Jednak brat Ding nigdy nie powiedział dokładnie, dlaczego walczył.
Lu Lingxi zarażony żywą atmosferą na oddziale uśmiechał się, słuchając rozmów, od czasu do czasu mówiąc kilka słów, gdy ktoś o nim wspomniał. Po wypracowaniu przez lata regularnego harmonogramu dnia, Lu Lingxi był trochę senny, ale nie mógł jeszcze zasnąć. Odliczał czas do dzisiejszego podlewania chlorofilu, aby zdobyć roślinne serce i podnieść poziom panelu. Wszystko było gotowe, czekał tylko, aż wszyscy zasną, aby kontynuować.
Było już dobrze po jedenastej, zanim tłum na oddziale umył się i poszedł spać za namową dyżurującej pielęgniarki. Lu Lingxi czekał na ten moment od dłuższego czasu. Szybko się umył i usiadł spokojnie na szpitalnym łóżku, przyglądając się chlorofitowi.
Brat Li, który leżał na łóżku 19, zapytał:
– Xiao Lu, nie śpisz jeszcze?
Lu Lingxi kiwnęła głową i wyszeptała:
– Wypiłem za dużo wody i czekam aż pójdę do toalety.
Brat Li roześmiał się, myśląc, że Lu Lingxi jest jeszcze dzieckiem. Mógł najpierw położyć się do łóżka i wstać w środku nocy, aby pójść do toalety, czy bał się, że zmoczy łóżko? Upomniał Lu Lingxi, aby pospieszył się i poszedł spać, odwrócił się i zaczął chrapać.
Ludzie na oddziale zasypiali jeden po drugim, a odgłos chrapania znów rozległ się zewsząd. Lu Lingxi zgasił światło i nerwowo spojrzał na biały panel przed sobą. Kiedy słowo „brak” za potrzebą rośliny zmieniło się na „woda”, natychmiast się ożywił, szybko wziął wodę mineralną, którą przygotował i ostrożnie wlał ją do dzbanka.
Gdy czysta woda mineralna wsiąkła w glebę doniczki, długi zielony pasek na dole panelu w końcu zareagował.
Zaspokojenie potrzeb rośliny chlorophytum, nagroda +1 serce rośliny.
Natychmiast po tym komunikacie pojawił się kolejny.
Zebranie 100 serc roślinnych, rozpoczęcie podstawowego skanowania mentalnego, zasięg skanowania ograniczony do trzech metrów, nagroda w postaci jednej paczki nasion pomidorów.
Gdy ten komunikat mignął, Lu Lingxi poczuł tylko ciężar w dłoni, a w jego ręce pojawiła się czarna paczuszka.
Lu Lingxi: „……”
Wyobrażał sobie, co stanie się po zebraniu stu roślinnych serc, ale żadna z tych rzeczy nie obejmowała paczki nasion pomidorów nagle pojawiającej się w jego dłoni w środku nocy. Było już za późno, aby dowiedzieć się, czym jest skan mentalny; jego uwaga skupiła się na małym czarnym opakowaniu. Lu Lingxi podświadomie odwrócił paczkę do góry nogami, trochę obawiając się, czy te nasiona będą jak panel, który tylko on może zobaczyć. A może były to fizyczne obiekty, które każdy mógł zobaczyć? Zgodnie ze zdrowym rozsądkiem, bez względu na to, czym był biały panel, skoro został nagrodzony nasionami, musiał oczekiwać, że je zasadzi, więc każdy powinien być w stanie je zobaczyć.
Mając to na uwadze, nie mógł prosić kogoś w środku nocy o potwierdzenie, czy widzi to, co trzyma, czy nie. Jeden błąd i zostałby potraktowany jak psychopata. Lu Lingxi ponownie odwrócił paczkę do góry nogami i ostrożnie schował ją do szuflady przy łóżku. Jeśli zgadł poprawnie, jutro będzie musiał znaleźć wymówkę, aby wyjaśnić Wang Shuxiu, dlaczego nagle po dobrze przespanej nocy miał dodatkową paczkę nasion pomidorów.
Po załatwieniu sprawy nasion, Lu Lingxi skupił swoją uwagę na tak zwanym skanie mentalnym. Do tej pory Lu Lingxi był coraz bardziej zdezorientowany tym, co właściwie oznaczał biały panel. Po drugiej stronie pojawiła się jedynie podpowiedź, ale nie wspomniano nawet, czym jest skan mentalny i jak z niego korzystać. Lu Lingxi próbował wyobrazić sobie umysł jako myśl, a skan mentalny jako rozproszoną myśl. Minęło kilkadziesiąt sekund, a gdy jego umysł stał się pusty i już miał się poddać, niespodziewanie „zobaczył” w swoim umyśle chlorofit na parapecie.
Lu Lingxi spojrzał na parapet ze zdziwieniem. Uczucie było tak tajemnicze, że nie wiedział jak je opisać. Był pewien, że chlorophytum, które pojawiło się w jego umyśle, nie było czymś, co widział na własne oczy, ale bardziej przypominało radar, który widział wcześniej w programie naukowym, przesyłający obraz do jego umysłu za pomocą pewnego rodzaju skanowania fal świetlnych. Lu Lingxi miał złudzenie, że kiedy myślał o mentalnym skanie, to tak jakby dziwna fala intencji była emitowana w promieniu trzech metrów wokół niego. Po tym, jak fala intencji powróciła z emisji i przeanalizowała informacje, wcześniej zeskanowane przedmioty, a dokładniej zeskanowane rośliny, pojawiły się w jego umyśle.
Oczywiście ta seria emisji i odbioru była bardzo szybka i nie zajęła dużo czasu. Wyglądało to tak, jakby Lu Lingxi mógł zobaczyć chlorophytum w doniczce w promieniu trzech metrów w swoim umyśle, po prostu myśląc. Aby to potwierdzić, Lu Lingxi szybko wstał z łóżka. Ostrożnie ominął osobę śpiącą na podłodze i oszacował w myślach odległość trzech metrów.
Łóżko 19, łóżko 18; zanim Lu Lingxi stanął przed łóżkiem 18, nie mógł dostrzec chlorofilu. Próbował zrobić krok w tył i celowo odwrócił się plecami do parapetu. Gdy ta myśl przemknęła mu przez głowę, chlorofit na parapecie pojawił się wyraźnie w jego umyśle.
Lu Lingxi stuknął w biały panel i ten sam obraz chlorophytum pojawił się na środku panelu. W przeciwieństwie do przeszłości, gdy obraz na środku panelu był płaski, tym razem chlorofit na parapecie pojawił się przed nim w trójwymiarowej formie.
Notka tłumacza:
Po długiej przerwie podwójne publikacje wszystkich opowiadań 😀 Enjoy 🙂

Wasze wsparcie sprawia, że mogę dalej poświęcać czas i energię na tłumaczenie opowiadań, które tak lubicie. Każdy gest, nawet najmniejszy, pomaga mi utrzymać stronę i rozwijać się w tym, co kocham robić. Jeśli doceniacie moją pracę i chcielibyście wesprzeć mnie w dalszym tworzeniu, serdecznie zapraszam do wpłacenia datku przez Ko-fi. Dzięki Wam mogę dostarczać kolejne rozdziały!
Dziękuję za Waszą życzliwość i wsparcie!